Galeria

Gościmy grupę niemieckiej młodzieży

Współpraca między szkołami w Kochanowiach i Schöllkrippen rozwijała się dalej, w dniach od 28 kwietnia do 1 maja 2008 roku przebywała na terenie gminy Kochanowice kolejna grupa młodzieży z Schöllkrippen, 7 uczniów i dwoje opiekunów – Martin Hahn wraz z Moniką Hornich jako żeńską opiekunką grupy. Grupy dzieci niemieckich muszą mieć obowiązkowo opiekunów męskich i żeńskich, jeśli w grupie są chłopcy i dziewczęta. Polska grupa liczyła 8 osób. Byli to: Kamil Barwicki, Natalie Basan, Noemi Basan, Zuzanna Bunar, Jakub Psiuk, Martyna Schulz, Marcin Urbańczyk i Sara Wieczorek.

Uczniowie polscy i niemieccy poznali się wcześniej poprzez listy emailowe, w których opowiedzieli o sobie. Aby możliwe było porozumienie, do wymiany zostali wybrani uczniowie, którzy mają najlepsze oceny z języka niemieckiego, żadne inne kryterium nie jest słuszne i nie sprawdzi się. Można uczniowi pomóc nieznanym mu słówkiem, ale nie można za niego mówić przez cały czas. Taki uczeń byłby tylko przeszkodą i barierą, nawet jeśli z innych przedmiotów radzi sobie świetnie.

Wzajemne zaufanie między partnerami zostało już na tyle zbudowane, że młodzi Niemcy zostali przyjęci przez rodziny uczniów z Zespołu Szkół w Kochanowicach. Goście czuli się jak książęta, sami tak twierdzili, od pierwszego dnia pobytu.

W poniedziałek 28 kwietnia pierwszego dnia trzeciej z kolei wymiany obie grupy po wspólnym śniadaniu spotkały się najpierw w bibliotece, przedstawiły i wzajemnie się „na żywo” poznały. Następnie wszyscy zostali powitani przez Dyrektor Joannę Grus-Blachę, obejrzeli program artystyczny przygotowany przez gimnazjalistów oraz prezentację multimedialną o Gminie Kochanowice. Uczestnicy wymiany przedstawili też melodramę, aby się lepiej poznać, rozwiązywali krzyżówki i gry językowe.

Po południu po wspólnym obiedzie obie grupy przygotowywały w świetlicy szkolnej potrawy na podstawie przepisów sporządzonych po polsku i niemiecku, powstała z nich później wspólna książka kucharska dostępna w bibliotece szkolnej. Każdy z uczestników otrzymał jeden egzemplarz na pamiątkę.

Następnego dnia 29 kwietnia 2008 roku obie grupy polska i niemiecka wyprawiły się w okolice Tarnowskich Gór, do Kopalni Rud Srebrnonośnych, do Parku Wodnego i do Muzeum Chleba w Radzionkowie, gdzie młodzież poznała historię piekarnictwa, także poszczególne etapy wytwarzania pieczywa, i co było najbardziej ciekawe, mogli sami wyrobić chleb, a po jego upieczeniu, schrupać ciepły i pachnący. I znowu śmiechom i wspólnym żartom nie było końca, także wieczorem spotykali się uczestnicy wymiany u jednego z uczniów.

Kolejnego dnia w środę 30 kwietnia w Ośrodku Ekologicznym w Kalinie uczniowie poznawali rodzaje drzew iglastych i liściastych na podstawie tłumaczonych przeze mnie pisemnych zadań, a następnie sami musieli wykorzystać poznaną wiedzę w terenie, mierzyli wysokość drzew, określali ich wiek, rozpoznawali liście czy szyszki. Po zadaniach przyrodniczych przyszedł czas na wspólne przygotowanie pieczonek, które po upieczeniu wszystkim bardzo smakowały, podobnie jak grilowane kiełbaski. Dużą atrakcją dnia okazała się być wspólna dyskoteka szkolna, na którą zaproszono uczniów gimnazjalnych i klasy szóste SP. I wtedy prawie wszyscy polscy uczniowie  mieli możliwość porozmawiania lub przynajmniej potańczenia w towarzystwie gości. Okazało się, że w tak krótkim czasie nawiązały się nie tylko przyjaźnie, ale także miłości. W Hauptschule Schöllkrippen nie było do tej pory dyskotek, kto wie, czy po powrocie z Polski, nie trzeba będzie ich wprowadzić.

Dzień ostatni pobytu młodych Niemców, 1 maja 2008 roku był Dniem Śląskim, to znaczy uczniowie polscy spędzili go w swoich rodzinach razem z niemieckimi gośćmi, poznawali zwyczaje domowe na Śląsku, pomagali w gotowaniu obiadu, kulali kluski, przygotywali kapustę, zwijali rolady, gotowali kompot. I przygotowywali się do wyjazdu.

Po południu na pożegnalnej kolacji w świetlicy szkolnej, w części oficjalnej pan Wójt Czech podziękował wszystkim za przybycie, rodzicom za życzliwe przyjęcie młodzieży z Niemiec, a szczególne podziękowania zostały skierowane do Szkoły w Kochanowicach – bezpośredniego organizatora wymiany szkolnej i podstawy współpracy między obiema gminami. Planujemy już kolejną wyprawę do Niemiec, w przyszłym roku szkolnym będą w niej uczestniczyć ci uczniowie, którzy podjęli się teraz trudu gościny młodych Niemców.

Na pewno będę pielęgnować tej roślinkę, będę przyglądać się, jak wyrasta z niej na moich oczach drzewo, będę się cieszyć, kiedy kolejne roczniki uczniów kochanowickich na własnej skórze przekonają się, że Niemcy się od nas tak wiele nie różnią, jesteśmy podobni do siebie, musimy tylko chcieć się porozumieć, czyli musimy uczyć się języków obcych. Bezpośredniej komunikacji nic nie zastąpi, trzeba się po prostu dobrze wzajemnie poznać, odrzucić stereotypy i uprzedzenia.

Na pewno współpraca między obiema gminami, osobiste zapewnienia wójta Czecha i burmistrza Pistnera oraz finansowe wsparcie z ich strony, daje poważne podstawy budowania przyjaźni polsko-niemieckiej, kiedyś niemożliwej, dziś realnie się dziejącej. Marzenia stają się rzeczywistością. Uważam to swój osobisty i zawodowy sukces.

 

Wymianę przygotowała i prowadziła nauczycielka języka niemieckiego Agata Ślusarska